Marcin Fedorowicz – Jak Lublin inspirował autora „Lalki”
On 28 kwietnia, 2017 | 0 Komentarze

Jako przygotowanie do sobotniego Spaceru po Lublinie czasów Bolesława Prusa, organizowanego w ramach SEZONU LUBLIN 2017, serdecznie zapraszamy do poczytania opowieści Marcina Fedorowicza o Prusie i dziewiętnastowiecznym Lublinie na łamach Magazynu Lubelskiego Gazety Wyborczej: Jak Lublin inspirował autora „Lalki”. Dzieciństwo, burzliwa młodość, ślub. Tutaj był słynny sklep Mincla

 

Za moich lat młodych Lublin był miastem cichym, osiadłym tylko na pagórkach. Gdzie obecnie jest dworzec kolejowy, przewracało się kilka nędznych domków, między miastem a rzeką rozciągała się łąka i szosa. Dziś po obu stronach szosy stoją kamienice, a tam, gdzie była pustka, gdzie chodziliśmy grać w palanta albo łapać raki, stoi dziś niby całe miasto powiatowe i w dodatku: młyn parowy, gazownia, fabryka narzędzi rolniczych, cementownia, skład syndykatu rolnego, gmachy monopolu (B. Prus, Kroniki)

Jak wyglądał Lublin w czasach Bolesława Prusa? Wyobraźnia podsuwa nam zdjęcia XIX-wiecznego miasta, znane z albumów i starych pocztówek. Jednak Lublin jaki znamy ze starych fotografii, nie jest tym samym miastem, które Prus mógł pamiętać ze swojego dzieciństwa. Najwcześniejsze zdjęcia Lublina pochodzą dopiero z lat 70. XIX stulecia, czyli z okresu o ponad 10 lat późniejszego niż lata szkolne autora Lalki. Tymczasem w ciągu życia Prusa w mieście zaszły olbrzymie zmiany. O ile widok Lublina pod koniec życia pisarza został uwieczniony na starych fotografiach, o tyle miasto jego dzieciństwa i młodości uległo znacznym przekształceniom, związanym w dużej mierze z powstaniem nowych budynków w drugiej połowie XIX wieku. Najlepszą ilustracją Lublina sprzed rozbudowy są ryciny autorstwa Adama Lerue (1825?–1863), grafika, autora publikacji „Album Lubelskie”, przedstawiającej najważniejsze zabytki Lubelszczyzny. Ryciny powstały w latach 50. XIX wieku, czyli w czasie, gdy Prus już mieszkał w Lublinie i chodził tutaj do szkoły.