Sale!
ISBN: 978-83-62495-70-2
SKU: 40003 Kategorie: , Tagi: ,

Edessy [poemat sowizdrzalski]

Autor: Eda Ostrowska

KSIĄŻKA NAGRODZONA W KONKURSIE PTWK „NAJPIĘKNIEJSZE KSIĄŻKI ROKU 2015”
Tomik Edy Ostrowskiej Edessy prezentuje nowy gatunek poetycki, czerpiący nazwę od imienia jego twórczyni. Edessa to „misterny i misteryjny krótki utwór alegoryczny cztero- bądź trzywersowy, po jednym wyrazie w wersie”, tematykę wywodzący z duchowości chrześcijańskiej, ale pozostający na pograniczu purenonsensu. Bo jednocześnie 215 edess (niektóre dedykowane wskazanym z imienia i nazwiska adresatom) to, jak głoszą podtytuł oraz wprowadzenie, poemat sowizdrzalski. Mianem literatury sowizdrzalskiej określano tworzone przez wędrownych rybałtów i minstreli satyry plebejskie, trochę absurdalne, trochę rubaszne, a nawet momentami obsceniczne. Do kontekstu ulicznego, na poły cyrkowego widowiska odwołuje się autorka, pisząc o „swoistej formie scenicznej” sugerowanej przez taki gatunek.

32,00 28,80

Na stanie

Ilość:
Przegląd

KSIĄŻKA NAGRODZONA W KONKURSIE PTWK „NAJPIĘKNIEJSZE KSIĄŻKI ROKU 2015”

Tomik Edy Ostrowskiej Edessy prezentuje nowy gatunek poetycki, czerpiący nazwę od imienia jego twórczyni. Edessa to „misterny i misteryjny krótki utwór alegoryczny cztero- bądź trzywersowy, po jednym wyrazie w wersie”, tematykę wywodzący z duchowości chrześcijańskiej, ale pozostający na pograniczu purenonsensu. Bo jednocześnie 215 edess (niektóre dedykowane wskazanym z imienia i nazwiska adresatom) to, jak głoszą podtytuł oraz wprowadzenie, poemat sowizdrzalski. Mianem literatury sowizdrzalskiej określano tworzone przez wędrownych rybałtów i minstreli satyry plebejskie, trochę absurdalne, trochę rubaszne, a nawet momentami obsceniczne. Do kontekstu ulicznego, na poły cyrkowego widowiska odwołuje się autorka, pisząc o „swoistej formie scenicznej” sugerowanej przez taki gatunek.

Z recenzji Krzysztofa Maciejewskiego: „Wiersze bez metafor, porównań czy epitetów zdają się być zgrzebne i nie kojarzą się z dotykiem jedwabiu, czy w ostateczności aksamitu. Wiersze trzy- lub czterowersowe, po jednym wyrazie w wersie przypominają ziarnka piasku na skórze bębna, bo niewiele dźwięku mogą wydać, gdy ktoś w ten bęben uderzy. Niedokładne rymy okalające przywieść mogą na myśl fastrygę na sukni. Wszystkie te skojarzenia są nieszczęśliwe. Bo jeśli złożymy dwieście kilkanaście takich wierszy w jeden poemat ze zmiennym tempem wypowiedzi, to nagle ukaże nam się zgoła odmienny obraz. I wtedy nawet te pojedyncze wiersze zyskują samoistny blask, w misternym, pajęczynowatym wymiarze” (czytaj więcej…)

Z recenzji Elżbiety Binswanger-Stefańskiej: „Współczesne „edessy” Edy są dalekim echem tych spektakli wzbogacone o grę słowną, od odbiorcy dzisiejszego, przyzwyczajonego do pisania i odbierania skrótowych SMS-ów, wymagającą wysiłku. To purnonsens spleciony z dawną mistyką, żarcik i misterium, trudno się nie uśmiechnąć, ale i zadumać trzeba, to jak z cyrkowym klaunem, w jednym oku łza, w drugim łobuzerstwo” (czytaj więcej…)

 

siksy

kosztują

kwaśnie

jabłka

 

z brandy

edessę

piją

dla grandy

 

zmarzlina

ścięła

ciało

serafina

 

runęły

w czysty

zamysł

dzieła

 

Książka zdobyła główną nagrodę w konkursie na Najpiękniejszą Książkę 2015 roku (czytaj więcej…)

Atrybuty
Waga 0.30 kg
Wymiary 21 x 12.3 x 0.8 cm
Autor

Eda Ostrowska

Oprawa

twarda

ISBN

978-83-62495-70-2

Autor:Eda Ostrowska